3 listopada 2014

Wywiad – Kuba Kamiński

Dziś zapraszam Was na wywiad z jednym z bohaterów nowego serialu TVN "Szkoła" – Jakubem Kamińskim. Dlaczego zgodził się odgrywać rolę Roberta? Jakie ma cele w życiu? Co jest dla niego najważniejsze? Jak wspomina dzieciństwo? Pierwsze miłostki? Tego o Kubie dowiecie się w tym poście.


Szyszunia: Po dostaniu się do serialu "Szkoła" musiałeś czuć się świetnie, ale jak odebrali to Twoi znajomi/rodzina? Niektórzy uważają, że seriale tego typu są dość słabe, głupie i bezwartościowe.Czy nie bałeś się, że staniesz się kimś kto gra tylko w "tanich produkcjach"?
Kuba Kamiński: Wiele osób ma takie same zdanie o Disco polo, a i tak świetnie się przy tym bawią. Ponadto z tego co wiem, te programy mają ogromną oglądalność. Przed kamerą daje z siebie wszystko niezależnie,czy jest to ekranizacja "Konrada Wallenroda" czy reklama mydła, przecież dostaję za to pieniądze. Co do moich znajomych – doskonale wiedzą, że mogą mnie krytykować, o ile krytyka jest uargumentowana i podstawna. I staram się, aby ludzie nie postrzegali Kuby Kamińskiego przez serial "Szkoła", tylko przez to, jakim człowiekiem jest na prawdę.
SZ: A co sądzisz o bohaterze którego grasz?
KK: Spośród ról, które przez całe życie zagrałem, zazwyczaj byłem czarnymcharakterem więc przypasowanie mnie do Roberta(na początku miałem być Marcinem) nie zdziwił mnie specjalnie.Podobno pasuję do takich postaci, dlatego staram się wczuć w swoją postać najlepiej jak potrafię – kimkolwiek by nie była. Zważywszy na to, że nie jestem aktorem z wykształcenia.
SZ: Moim zdaniem pasujesz doskonale do tej roli. :P A jakie plany na przyszłość? Zamierzasz pójść na studia aktorskie? Czy aktorstwo bierzesz na poważnie?
KK: Do tego zabieram się tak na prawdę odkąd zacząłem studiować, czyli od 4 lat. Tak, zamierzam, w tym roku mam obronę pracy licencjackiej i planuję iść na 2-letnie studium aktorskie. Natomiast do wszystkiego, co robię, podchodzę na poważnie – również do aktorstwa. Obu dysplin tej sztuki, czyli teatru i telewizji, udało mi się spróbować, natomiast bez zastanowienia postawiłbym na teatr. Wymaga dużo więcej umiejętności, zaangażowania i warsztatu scenicznego niż film, gdzie wszystko można zmontować, zdublować, zagrać inaczej. W teatrze ma się tylko jedną szansę.
Oprócz tego rozpoczynam nowy projekt, a w kartach TVN zapisałem się i dzięki niemu rozwinąłęm.

SZ: Fajnie by było zobaczyć Cię na deskach teatru. Pamiętasz może kiedy zaczęła się Twoja przygoda z aktorstwem? Jakieś przedstawienie w szkole? Kiedy poczułeś, że chcesz iść w tym kierunku?
KK: W swoim pierwszym przedstawieniu zagrałem 16 lat temu, w pierwszej klasie szkoły podstawowej, i z tego co pamiętam, grałem jeża. :D Natomiast mając 16 lat dostałem pierwszą propozycję z telewizji, poszedłem na casting, i dostałem się. I tak zaczęło się moja przygoda z TVN, która trwa do dziś, i nic nie zwiastuje jej zakończenia. Oprócz tego zaczęliśmy kręcić drugi sezon serialu.Natomiast zamiłowanie do teatru odczułem, gdy miałem okazję po raz pierwszy zagrać "Skrzypka na dachu" w Krakowskim Teatrze Bagatela.
SZ: Jaka atmosfera panuje na planie serialu"Szkoła?
KK: Atmosfera panuje bardzo miła, wszyscy wszystkich lubią. Razem z scenarzystami tworzymy zgraną ekipę. Co prawda widzieliście dopiero pierwszy odcinek z moim udziałem, ale już kręcimy II sezon. Zapowiada się jeszcze ciekawiej, akcja się rozkręci, ale więcej nie mogę powiedzieć. Zachęcam do oglądania. :)

SZ: W "Szkole" i innych serialach tego typu zdarzają się historię nastolatków, którzy w młodym wieku chcą być dorosłymi na siłę. Jakie masz zdanie na temat osób które w moim wieku (14lat) zaczynają zażywać używek? Co sądzisz o nastoletnich matkach?
KK: Sam w wieku 16 lat zacząłem palić i palę do dziś. Skończyć z nałogiem jest bardzo trudno, a więc apeluję do wszystkich młodych osób, aby nie niszczyli sobie życia i nie sięgali po alkohol, papierosy i narkotyki. I bez tego można się świetnie bawić. Zanim weźmiecie coś do ust, pomyślcie czy warto i jakie mogą być tego konsekwencje.
Co do nastoletnich mam...Nie wiem jakbym się zachował, gdybym w wieku gimnazjalnym/licealnym została ojcem. Chyba nie dałbym sobie z tym rady, przecież to ogromna odpowiedzialność. Nie mogę się wypowiedzieć, ale moim zdaniem nie można w taki sposób bawić się w dorosłość.
SZ: Jak wspominasz swoje dzieciństwo i kim chciałeś zostać, gdy byłeś mały? Pamiętasz swoją pierwszą miłość?
KK: Moje dzieciństwo wspominam bardzo dobrze. Jeszcze wtedy elektronika nie była tak rozwinięta. Pamiętam jak do późna graliśmy z chłopakami w piłkę nożną. Wtedy nie było czegoś takiego jak LOL czy CS. Spotykaliśmy się w realu i mieliśmy tylko jedno życie. Wychowałem się na wsi i bardzo dobrze wspominam te lata. Kiedy byłem mały chciałem zostać policjantem, ale zbiegiem czasu marzyło mi się bardziej ambitniejszego i postawiłem na aktorstwo.
A propos miłości zakochałem się dość późno. Moja pierwsza dziewczyna była 10 lat starsza i miała na imię Kasia, pochodziła z Warszawy. W marcu rozeszliśmy, ale przynajmniej dzięki temu znalazłem miłości mojego życia - Karolinę.
SZ: Jak uczyłeś się w gimnazjum? Co było Twoją Piętą Achillesa a co mocną stroną?
KK: W gimnazjum uczyłem się dość słabo, tak tylko, żeby przejść z klasy do klasy. Nauczyciele mówili o mnie "Zdolny, ale leń". Za to w ogólniaku podciągnąłem się w nauce, miałem w miarę dobre wyniki i dostałem się na Uniwersytet Jagieloński.
Moją mocną stroną była historia, dlatego wybrałem europeistkę na UJ. Słabą za to zdecydowanie przedmioty ścisłe, takie jak fizyka.
SZ: Jakiej muzyki słuchasz? W jakich klubach zaczynałeś swoją przygodę z muzyką?
KK: Jestem otwarty na gatunki muzyczne. Słucham house, ale lubię i polski rock.W wieku 13 lat zacząłem pracować jako DJ na szkolnych dyskotekach. Potem w wieku 15 lat dostałem propozycję pracy w klubie Shakers (było to kilka imprez).

SZ: Widzę, że mamy ze sobą wiele wspólnego. :) Tak na koniec... Jakie jest Twoim zdaniem najpiękniejsze miasto na świecie?
KK: Mogłaś mi zadać to pytanie w następnym roku, w marcu, ponieważ wtedy jadę do USA. :P Zdecydowanie najpiękniejszym miastem jakie odwiedziłem jest Londyn. Oczywiście kocham mój Kraków, choć teraz częściej przebywam w Katowicach lub Warszawie.
SZ: Dziękuję gorąco za wywiad i czekam na kolejne produkcję z Twoim udziałem :)



Muszę zwrócić szczególną uwagę na to, że jest to mój pierwszy wywiad jaki przeprowadziłam. Oczywiście na początku bardzo się stresowałam, ale mój rozmówca okazał się bardzo miłym i wyrozumiałym młodym mężczyzną.


~Szyszunia


1 komentarz:

  1. Jak na pierwszy wywiad poradziłaś sobie bardzo dobrze , osobiście nie oglądam "szkoły " i nie znam tego typu seriali jednak mimo wszystko słyszy się o nich wiele opinii zazwyczaj złych . Gratuluję pierwszego wywiadu i życzę powodzenia w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. :)